Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 lutego 2019

Mieszanka na niepłodność Ojca Klimuszki

Niepłodność w dzisiejszych czasach staje się chorobą cywilizacyjną. Co raz więcej par zmaga się z tym problemem, wiele z nas próbuje zasięgnąć informacji na różnych forach i szukać klucza bazując na doświadczenia innych osób, którym się udało. Kobiety, u których instynkt macierzyński uaktywnia się jeszcze mocniej z miesiąca na miesiąc w którym nie udało się zajść w upragnioną ciążę próbują każdej dostępnej metody, która zbliżyłaby ich do celu. Jedną z metod polecanych na forach jest zastosowanie mieszanki ziołowej Ojca Klimuszki.


Skład mieszanki ziół na niepłodność:


  • Szyszka chmielu 50g
  • Ziele przywrotnika 50g
  • Ziele krwawnika 50g
  • Liść ruty 50g
  • Ziele nostrzyka 50g
  • Kwiat lawendy 50g
  • Kłącze tataraku 50g
  • Kwiat nagietka 50g
  • Owoc róży 50g
Ojciec Klimuszko w swojej książce "Wróćmy do ziół leczniczych" pisze, że niepłodność często związana jest ze zrostami pozapalnymi na jajowodach lub niewydolności jajeczkowania, można wywnioskować, że właśnie w tym ma pomóc stosowanie tej mieszanki.

Napar należy pić 3 razy dziennie po szklance przed posiłkiem, nie jest jednak napisane jak mocny ma być ten napar dlatego chętnych odsyłam do mojego postu na temat picia ziół, który znajdziecie TU.

Ojciec Klimuszko zaleca również irygacje Vagosanem przed stsunkiem. Vagosan jest to mieszanka ziół takich jak kora dębu, rumianek, szałwia, nagietek i pokrzywa do kupienia w aptece.

Moje doświadczenia po zastosowaniu mieszanki Ojca Klimuszki


Sama kiedyś sięgnęłam po tę mieszankę, wiązałam z nią wiele nadziei po tym jak pomogła wielu kobietom na forach. Myślę jednak, że zastosowałam zbyt mocny napar, który u mnie przyniósł chyba więcej szkody niż pożytku. Traf chciał, że akurat miałam zaplanowaną wizytę u ginekologa. Ze względu na to, że mam endometriozę z reguły raz na 2-3 miesiące chodzę sprawdzić, czy nie urodziło się nic nowego. Na usg dowiedziałam się, że mam wzdęty jajowód w jednym miejscu. Przestraszyłam się, ale z drugiej strony pomyslałam że może pod wpływem tej mieszanki toczy się tam jakaś walka ze zrostami i i umówiłam się na kolejną wizytę w drugiej fazie cyklu. Na drugiej wizycie wzdęcia już nie było, jednak pojawił się problem 5 centymetrowej torbieli czynnościowej, a wcześniej takie akcje się u mnie nie zdarzały. Może też dlatego, że rzadko miałam owulacje? W każdym razie wyrzut LH tutaj nie zadziałał, albo go nie było bo pęcherzyk rósł sobie i rósł i pewnie rósł dopóki nie zaatakowałam go lekami przepisanymi przez ginekologa. Od tego czasu coś mi się poprzestawiało i te pęcherzyki nie chciały pękać w odpowiednim momencie. Jeśli chodzi o jajowód to do dziś nie wiem co to było za wzdęcie, jednak rok później miałam laparoskopię z badaniem drożności jajowodów i wszystko było bardzo w porządku. Nie odradzam stosowania, bo zioła dobrze zastosowane mogą na prawdę pomóc, jednak przy ich parzeniu przestrzegajcie pewnych zasad.


A na koniec..

Pamiętajmy, że problem często tkwi w głowie. Myśląc o tym jesteśmy w stanie tak się zablokować, że organizm nasz zaczyna wariować. Prawdziwe jest stwierdzenie, że działamy jak magnes który przyciąga wszystko to o czym stale myślimy.  Mimo, że jest to trudne i nie łatwo jest odpuścić w sytuacji kiedy czegoś bardzo pragniemy to trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że nasza podświadomość to podstępna sztuka i nie zawsze chce dla nas dobrze.

środa, 13 lutego 2019

Korzeń żywokostu - właściwości

Korzeń żywokostu - właściwości

Z korzeniem żywokostu spotkałam się zupełnie niedawno, kiedy natrafiłam w internecie na maść żywokostową. Chcąc poznać bliżej surowiec z jakiego jest wykonana zaczęłam szperać w dostępnej mi literaturze na temat ziołolecznictwa żeby się czegoś więcej dowiedzieć.


Gdzie możemy znaleźć żywokost?


Żywokost to roślina rosnąca przeważnie na mokrych, bagnistych terenach lub na brzegach rzek czy strumyków. Kwitnie natomiast od maja do września, a z całej tej pięknej rośliny o fioletowych kwiatach najwięcej dobroczynnych właściwości przypisuje się właśnie korzeniowi. Żywokost to roślina o łodydze sięgającej wyskości ok 40-60cm, rozgałęziona i okryta lepkimi włoskami. Posiada kwiaty o kształcie dzwoneczków przybierające barwę purpurowo-fioletową. Korzeń jest brązowy, a wewnątrz biały i śluzowaty, roślina po roztarciu przypomina zapachem ogórka. Niestety nie posiadam własnego zdjęcia żywokostu, ponieważ swą przygodę z ziołami zaczynam dopiero w tym roku, ale na pewno uaktualnię post, gdy znajdę go "u babci na łące". Tymczasem posłużę się rysunkiem z książki.
Rysunek z książki "Zielnik lekarski czyli 125 ziół..."
Dr. Czarnowskiego,  Berlin 1905

Właściwości lecznicze


Korzeń żywokostu stosowany na uszkodzoną skórę ułatwia tworzenie się nowej tkanki w ubytkach skóry lub naskórka. Zawdzięcza się to obecnej w surowcu alantoinie.

Wyciąg z korzenia żywokostu można używać do płukania jamy ustnej, gdyż korzystnie działa na błony śluzowe.

Jeśli chodzi o stosowanie doustne początkowo zaobserwowano działanie ściągające, regenerujące i powlekające na błony śluzowe żołądka i jelit. Jednak badania wykazały obecność w tym surowcu alkaloidów pirolizydynowych, które odznaczają się dużą toksycznością. Alkaloidy pirolizydynowe przy systematycznym, długotrwałym podawaniu powodują stopniowe uszkodzenie miąższu wątroby

Przy stosowaniu wyciągów zanotowano również zwiększenie się leukocytów obojętnochłonnych oraz przyspieszony proces wypełniania ubytków w kościach przy złamaniach.

Wskazania do stosowania wewnętrznie:

  • zapalenie płuc, gardła, krtani, tchawicy, oskrzeli
  • choroba wrzodowa, zaburzenie trawienia, niestrawność, zaparcia, biegunka


Wskazania do stosowania zewnętrznie:

  • w formie płukanek na suche, wypadające, rozdwojone i łamliwe włosy
  • w formie okładów i maseczek na skórę twarzy i ciała w przypadku zrogowaceń, wysypek, pryszczy, strupów i ran, również przy wszelkiego rodzaju złamaniach kości, zapaleniu stawów i ścięgien


Zbieranie i suszenie


Jak pisałam wyżej w celach leczniczych stosuje się korzeń żywokostu. Wykopywać go należy najlepiej latem, kiedy jest gorąco. W książce dr Różańskiego napisane jest, że są dwie pory wykopywania korzenia: pierwsza - od II połowy lutego do I połowy maja, natomiast druga - od II połowy sierpnia do I połowy listopada. Następnie należy korzeń dokładnie umyć i zostawić w przewiewnym miejscu dopóki nie zwiędnie i się nie pomarszczy. Później korzeń trzeba posiekać i dosuszyć. Suszony korzeń żywokostu stosowany jest głównie przyrządzając napary do picia lub płukania jamy ustnej. Za pewne papka z suszonego żywokostu też ma jakieś dobroczynne działanie gdy przykłada się ją w miejscu pęknięcia kości, jednak babcia mi opowiadała że ona korzeń tarła świeży i w takiej postaci przykładała swoim dzieciom.

Z korzenia żywokostu można przygotować wiele specyfików na różne schorzenia, ale o tym napiszę gdy sama zrobię i przetestuję ;)

Literatura:
J. Biegański "Nasze zioła i leczenie się niemi" rok 1931
A. Ożarowski, W. Jaroniewski "Rośliny lecznice i ich praktyczne zastosowanie" rok 1987
Dr. H. St. Różański "Fitoterapia czyli ziołolecznictwo część IV" rok 1997-2001





środa, 30 stycznia 2019

Jak pić zioła?

Wielu z nas natrafiając na receptury ziołowe, czy też kupując gotowe mieszanki lub pojedyncze zioła zastanawia się w jaki sposób je parzyć i pić. Często rozpowszechniane na forach internetowych naturalne recepty na oczyszczanie, nadciśnienie, trądzik, niepłodność,  wzmocnienie, trawienie itp. zawierają jedynie skład i proporcje, a brak nam wzmianki jak taki napar przygotować. Musimy pamiętać, że zioła posiadają też skutki uboczne, a w zły sposób przyrządzone mogą zadziałać w odwrotny sposób od zamierzonego.


Jak parzyć zioła?


Zioła do picia, płukania czy przemywania zalewamy wrzątkiem. Nie używajmy do tego naczyń metalowych, najlepsze w tej kwestii są naczynia szklane odporne na wysoką temperaturę oraz naczynia emaliowane. O proporcjach nie będę pisać gdyż zależą one od tego jaki stopień intensywności naparu chcemy uzyskać, zazwyczaj jednak jest to łyżeczka ziół na szklankę wody. Należy mieć na uwadze, że intensywność naparu również może szkodzić. Na szczeście wiele ziół i tak działa korzystnie bez względu na proporcje. Zalane zioła parzymy pod przykryciem około 20 do 30 minut, następnie przecedzamy.

Ziół nie słodzimy, możemy zrobić wyjątek, wówczas gdy zależy nam na podaniu naparu dzieciom. Nie słódźmy go jednak w ten sam sposób co herbatę.


W jaki sposób należy pić zioła?


Zioła należy pić ciepłe i świeżo przyrządzone najlepiej pół godziny po posiłku. Jeśli ktoś nie ma czasu na każdorazowe naparzanie za maksymalny czas zdatności do spożycia należy uznać 10h. Gdy zalecane jest picie naparu raz dziennie najlepiej zrobić to przed snem, przy dwóch razach na dzień - rano i wieczorem. Ojciec Grzegorz Sroka pisał w swojej książce o konieczności zrobienia w miesiącu 4 - dniowej przerwy przy ich długotrwałym piciu.

Kierując się dobrze znym nam powiedzeniem, że lepiej zapobiegać niż leczyć zasadne jest picie naparu z ziół profilaktycznie. W przypadku stosowania ziół na konkretny ból warto kontynuować spożywanie naparu jeszcze przez jakiś czas po ustaniu dolegliwości.

Pamiętajmy, że źle dobrane mieszanki nierzadko powodują pogorszenie się stanu naszego zdrowia lub zatrucie.
Copyright © 2016 meoile , Blogger